Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne Kamienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czarne Kamienie. Pokaż wszystkie posty

21 sie 2014

Czarne Kamienie tom IV "Serce Kaeleer" - Anne Bishop - recenzja

Nie pozwól im wygrać... Jeśli zrezygnujesz ze skrzydeł, z czego jeszcze będziesz musiała potem zrezygnować, ponieważ ktoś ci powie, że jesteś tylko domową czarownicą?


Jaenelle jest najsilniejszą Czarownicą na świecie, stanowi wcielenie wieków marzeń i nadziei. Łączą ją bliskie stosunki z trzema najsilniejszymi wojownikami Krwawych: Saetanem, Wielkim Lordem Piekła, który uczy ją magii i adoptuje ją jako swą duchową córkę, Lucivarem, uskrzydlonym eyrieńskim Księciem Wojowników, który zostaje jej obrońcą, i niemal nieśmiertelnym Daemonem, który narodził się, by zostać kochankiem Czarownicy. Jaenelle zajęła należne jej miejsce Królowej Ciemności i przywróciła porządek i spokój w Królestwach... ale koszt był ogromny.

W czterech niezwykłych opowieściach Anne Bishop przedstawia nam pochodzenie magicznych Kamieni, miłość Lucivara do prostej czarownicy, starcie Saetana z Kapłanką oraz wybór, jakiego musi dokonać Jaenelle pomiędzy magią a szczęściem z Daemonem...

31 mar 2013

"Królowa Ciemności" - Anne Bishop - recenzja


Po złożeniu ofiary Ciemności Jaenelle Angelline panuje jako Królowa Ebon Askavi, strażniczka Królestwa Cieni. Aby ochronić swój lud i ziemię przed skażonymi Krwawymi musi stoczyć bitwę, wyzwolić straszliwą moc Czarownicy i na zawsze zniszczyć wszystkich swoich wrogów.Jednak do walki nie może stanąć sama. Do królestwa przybywa oswobodzony z szaleństwa Daemon, przeznaczony jej Małżonek. Jego bezgraniczna miłość cementuje Ciemny Dwór i umacnia rządy Jaenelle, jednak nawet ich wspólna siła może być niewystarczająca, by powstrzymać nadciągające zło.Tylko największa ofiara ze strony Jaenelle może ocalić tych, których kocha i królestwo, które przysięgła strzec.

13 mar 2013

"Dziedziczka Cieni" - Anne Bishop - recenzja

Od stuleci Krwawi czekali na przybycie Czarownicy a wcielenia magii, ale Jaenelle, młodą dziewczynę, wybraną na mocy przepowiedni, dręczą toczące się wokół niej walki, nie wszyscy bowiem oczekują jej jako zbawczyni. Niektórzy odrzucają ją jako żywy mit lub nie chcą uwierzyć w jej istnienie, inni pragną uczynić z niej marionetkę, by wykorzystać jej moc do własnych celów. Tylko czas i miłość opiekunów Jaenelle były w stanie uleczyć jej fizyczne rany, lecz umysł, wciąż kruchy i delikatny, z trudem może ochronić ją przed koszmarnymi wspomnieniami z dzieciństwa. Nic jednak nie uchroni jej przed przeznaczeniem a a dzień rozrachunku jest coraz bliższy. Gdy powrócą wspomnienia... gdy jej magia dojrzeje, gdy będzie zmuszona pogodzić się z losem... Tego dnia mroczne Królestwa dowiedzą się, co to znaczy być rządzonym przez Czarownicę.

1 mar 2013

"Córka Krwawych" - Anne Bishop - recenzja

W świecie Mrocznego Królestwa, przepełnionego zdradą i korupcją, zasady ustalają Krwawi a rasa czarownic i czarnoksiężników, których moc określają magiczne kamienie...Przed ponad 700 laty, czarownica sabatów Klepsydry, ujrzała spełniającą się starożytną przepowiednię a nadejście najpotężniejszej Królowej w historii Krwawych a żywego mitu, Czarownicy, która posiadać będzie więcej mocy, niż sam Wielki Lord Piekła. Do walki o względy młodej Jaenelle staną trzej odwieczni wrogowie, którzy wiedzą jak wielka moc kryje się za błękitnymi oczami niewinnej dziewczyny.Bezlitosna gra, w której główną bronią są magia, miłość i nienawiść właśnie się rozpoczęła

31 sty 2012

Świt Zmierzchu - Anne Bishop - recenzja


Jesteś gotów powiedzieć rodzinie, że nie potrzebujesz ich łaski i mogą sobie iść sikać pod wiatr?”

Z kontynuacjami serii różnie bywa. Czasem są utrzymane na poziomie całej sagi, choć to rzadkość. O wiele częściej bowiem bywa tak, że kontynuacja powieści jest naciągana i płytka, wydarzenia już nas nie zaskakują, a postacie są nudne. W dodatku niczego nowego już się o nich nie dowiadujemy. Dlatego też, gdy sięgnęłam po Świt Zmierzchu, - tak ukochanej przeze mnie sagi Czarnych Kamieni - obawiałam się tego, że właśnie ta jedna książka może zepsuć wszystko, co do tej pory było takie doskonałe.

30 wrz 2011

"Pani Shaladoru" - Bishop Anne - Recenzja


Niedawno do sprzedaży trafiła „Pani Shaladoru”. Jest to kolejna, już ósma, część napisana przez Anne Bishop, autorkę świetnej serii zatytułowanej „Czarne Kamienie”, która została bardzo dobrze przyjęta przez czytelników na całym świecie.

Autorka wywarła na mnie ogromne wrażenie swoją pomysłowością. Nie brak jej pomysłów na nowe historie, które potrafią pochłonąć czytelnika. Część osób, które zapoznały się z „Czarnymi Kamieniami” twierdzi, iż autorka powinna trzymać się tylko głównych bohaterów. Ja uważam, że ich przygody mimo, iż ciekawe, są zakończone – stoczyli największą bitwę i nie sądzę aby mogli mieć dużo więcej do zaoferowania. Natomiast postacie drugoplanowe mogą mieć o wiele ciekawsze życie. Autorka wykazuje się ogromną kreatywnością, tworząc tyle nowych postaci i ich historii, jednak nie daje zapomnieć o wcześniejszych bohaterach, którzy zauroczyli tylu czytelników.