Nie powiem nic odkrywczego, gdy stwierdzę, że na tę książkę
czekały rzesze fanek Rhysa. Sama należę do tego grona i z zapartym tchem
śledziłam kolejne nowinki na portalach społecznościowych dotyczące tej serii.
Moje oczekiwania rosły z minuty na minutę. Tym bardziej, że do tej pory Sarah
J. Maas postawiła poprzeczkę naprawdę wysoko.
