
„Piękna rzecz jest cenna, nieważne, ile kosztowała. Ci, którzy nie potrafią dostrzec w swoim życiu wartościowych rzeczy, nigdy nie będą szczęśliwi.”
Jakże bardzo zwracamy uwagę na wygląd zewnętrzny człowieka. Idąc ulicą, kiedy dostrzegasz zadbanego człowieka, myślisz: „człowiek na poziomie, na pewno jest inteligentny i miły”, natomiast widząc brzydkiego biedaka, do głowy przychodzi ci tylko: „brudny i ohydny, z pewnością zasłużył na taki los”. Jednak nie zawsze wygląd człowieka odzwierciedla jego wnętrze i osobowość. Przystojny mężczyzna, czy też piękna kobieta mogą okazać się samolubnymi egoistami, którzy nie przejmują się losem innych, a żebrak, którym z reguły pogardzamy, może w rzeczywistości być osobą, która w splocie nieszczęśliwych wypadków straciła wszystko, co do tej pory miała. Czy zatem słusznie oceniamy mijaną przez nas osobę? Czy ten przystojny chłopak/ piękna kobieta, pod zewnętrzną maską doskonałości posiada równie bogatą duszę?
Jestem bestią.
Bestią. Niezupełnie wilkiem, niedźwiedziem, gorylem czy psem, ale czymś zupełnie nowym – okropnym stworzeniem, chodzącym na dwóch łapach. Stworzeniem z kłami i pazurami, któremu włosy wyrastają z każdego pora skóry.
Jestem potworem.
Myślicie, że mówię o świecie baśni? Mylicie się. Miejsce – Nowy Jork. Czas – teraz. To nie jest ułomność, ani choroba. Pozostanę już taki na zawsze – zniszczony – jeśli nie uda mi się zdjąć czaru. Tak, czaru, który rzuciła na mnie ta wiedźma z lekcji angielskiego. Dlaczego zmieniła mnie w bestię, która ukrywa się w dzień i grasuje w nocy? Powiem wam. Opowiem wam, jak byłem Kylem Kingsburym, gościem, z którym każdy chciałby zamienić się na miejsca. Miałem pieniądze, świetny wygląd i idealne życie. A potem opowiem wam, jak stałem się doskonale… potworny
Bestią. Niezupełnie wilkiem, niedźwiedziem, gorylem czy psem, ale czymś zupełnie nowym – okropnym stworzeniem, chodzącym na dwóch łapach. Stworzeniem z kłami i pazurami, któremu włosy wyrastają z każdego pora skóry.
Jestem potworem.
Myślicie, że mówię o świecie baśni? Mylicie się. Miejsce – Nowy Jork. Czas – teraz. To nie jest ułomność, ani choroba. Pozostanę już taki na zawsze – zniszczony – jeśli nie uda mi się zdjąć czaru. Tak, czaru, który rzuciła na mnie ta wiedźma z lekcji angielskiego. Dlaczego zmieniła mnie w bestię, która ukrywa się w dzień i grasuje w nocy? Powiem wam. Opowiem wam, jak byłem Kylem Kingsburym, gościem, z którym każdy chciałby zamienić się na miejsca. Miałem pieniądze, świetny wygląd i idealne życie. A potem opowiem wam, jak stałem się doskonale… potworny

Kyle to główna postać tej historii – tytułowa Bestia. „Król” swojej szkoły, przystojny, egoistyczny, lubiany tylko ze względu na pozycje społeczną swego ojca, a także i z powodu majątku. Ma piękną dziewczynę, równie snobistyczną i egoistyczną jak on i – nie ma co ukrywać – materialistkę. Jednym słowem: idealna z nich para. Pod ich doskonałym wizerunkiem kryje się paskudny charakter, który potrafią świetnie ukrywać. Kyle myśli, że każdego i wszystko można kupić. Jednak jedno wydarzenie zmienia całe cudowne życie chłopaka. Czar rzucony na niego powoduje, że jego wygląd zewnętrzny odzwierciedla jego charakter. Od tej pory staje się ... Bestią. Jak zmieni to jego całe życie, przekonujemy się przewracając kolejne karty powieści.
Alex Flynn swoje zamiłowanie do baśni uwidoczniła w Bestii. W powieść o nastolatkach z Nowego Yorku zgrabnie wplotła kilka ciekawych wątków. Jest autorką kilku innych powieści, które zdobyły liczne nagrody, m.in. nagrodę Amerykańskiego Stowarzyszenia Bibliotekarzy. Bestia to współczesna wersja baśni o „Pięknej i Bestii”.

Akcja utworu toczy się równym tempem, by w odpowiednich momentach przyspieszyć. Fabuła jest bardzo prosta, co pozwala czytać książkę, doszukując się tym samym głębszego przekazu. Świat przedstawiony jest doskonale znany, a jednak niektóre miejsca, w których dzieje się akcja, emanują wewnętrzną magią. Piękna okładka świetnie nawiązuje do treści, o czym przekonujemy się poznając utwór pani Flynn.
Sam temat utworu jest bardzo teraźniejszym problemem. Postrzeganie ludzi przez pryzmat wyglądu zewnętrznego jest obecny w naszym społeczeństwie. Osoba o wyjątkowej urodzie ma o wiele lepszy start w życiu zawodowym i społecznym, niż osoba, która nie posiada tej cechy. Lektura zmusza czytelnika do zastanowienia się nad tym, jak on postrzega różnych spotykanych przez siebie ludzi, czy to w pracy, czy w szkole, czy chociażby na ulicy.

Łe. Miałam okazję ją kupić za stosunkowo dobrą cenę, ale dałam sobie z nią spokój. Strasznie żałuję po przeczytaniu tak pozytywnej i zachęcającej recenzji. :(
OdpowiedzUsuńOd dawna baardzo chcę ją przeczytać *.*
OdpowiedzUsuńNiestety już oglądałam film, który z resztą bardzo mi się podobał, ale mam nadzieję, że nie popsuje mi lektury ; ))
Już wiele razy słyszałam, że to dobra książka, a jednak ciężko mi w to uwierzyc po obejrzeniu ekranizacji... Postaram się w końcu przełamac ;)
OdpowiedzUsuńWiesz ja również oglądałam ekranizacje tej książki i musze ci powiedzieć że są zupełnie inne. Łacza sie tylko kilkoma szczegółami. A jednak według mnie i jedno i drugie jest warte poświęcenia czasu. świetne polecam :)
UsuńGenialna recenzja. Bardzo mnie zainteresowałaś, szczególnie dając tak wysoką notę. Już kiedyś o niej słyszałam, więc na sto procent przeczytam.
OdpowiedzUsuńCzytałam bardzo, bardzo dawno temu - ze trzy lata już będzie ;) Wówczas w ebooku po ang i tak mi się spodobała, że zamówiłam sobie z importu.
OdpowiedzUsuńEkranizacje ledwo zniosłam :/
Powiem wam szczerze, że ekranizacji jeszcze nie oglądałam, ale z tego co piszecie to nic nie straciłam :] i nie czuje potrzeby oglądani tego filmu.
OdpowiedzUsuńMasz rację - ten problem występuje niestety coraz częściej. Do tej pory wahałam się, czy wziąć "Bestię" z biblioteki, ale teraz nie mam już wątpliwości ;)
OdpowiedzUsuńTo nie jest pierwsza tak pozytywna recenzja tej książki, jaką czytam, ale do tej pory jakoś nie mogłam się do "Bestii" przekonać. Raczej nie jest to powieść w moim typie, ale myślę, że jednak mogę dać jej szansę. Zobaczymy, co z tego wyjdzie. :>
OdpowiedzUsuńNie zamierzałam czytać tej książki, ale skoro jest tak dobra... Jednak dodaję ją do planów :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tę książę <3
OdpowiedzUsuńbardzo spodobała mi sie Twoja recenzja:) ksiązki nie czytałam ale jak zawsze wszystko przde mna:))
OdpowiedzUsuńNa razie nie znajdę czasu, ale może za jakiś czas.
OdpowiedzUsuń