"Człowiek nie skała, co ją kuć można, a ona nawet nie jęknie."
Przyznaję się bez bicia. Nie czytałam Achai. Nie miałam
kompletnie na to czasu ani tym bardziej okazji. Zawsze jednak Achaja
Ziemiańskiego była gdzieś na mojej liście „muszę przeczytać”. Gdy trafiła się
okazja do przeczytania Viriona, którego życie osadzone jest w realiach przedstawionych
w Achai postanowiłam spróbować. Z opisu wynikało, że jest to historia, którą
można czytać oddzielnie, dlatego tym bardziej utwierdziłam się w przekonaniu,
że to od Viriona powinnam zacząć swoją przygodę z tym uniwersum.



