Pojechałam
do Afganistanu, żeby zobaczyć jak wygląda Kabul, bo nie wiedziałam. Moje oczy
były wypełnione medialnymi ikonami wojny: kurz, trupy bez głowy, żywi bez nóg,
zasieki, czołgi, strach pomyśleć, ludojady.
A jak Kabul wygląda? Czym pachnie? Usłyszę nocą bul bul,
czyli słowika? Jak brzmi rubab na wysokościach? Czy wciąż z wioski do wioski
wędrują poeci? Usłyszę wędrownych pieśniarzy? Spotkam kalandarów? Jak wyglądają
mieszkańcy Kabulu? Płaczą? Śmieją się? W ilu językach śnią? I o czym? Jak
grzeją zimą domy? Czego się najbardziej boją?
