Czas podsumować pierwszy miesiąc Nowego 2017 Roku. U mnie rozpoczął się on dość ciekawie. Sporo książek przybyło do mojej biblioteczki, w tym kilka naprawdę mocno wyczekiwanych.
Zanim jednak pokażę moje styczniowe zdobycze, chciałabym pochwalić się Wam jednym z wydarzeń tego miesiąca. Otóż udało mi się (!) dotrzeć na spotkanie autorskie do Poznania. A autorką, którą bardzo chciałam spotkać (i udało się) była Maja Lidia Kossakowska. Pewnie kojarzycie nazwisko, gdyż na początku miesiąca miała premierę jej książka Bramy światłości [recenzja]. No i zdobyłam cudowny autograf :) Jednak najlepszy w tym spotkaniu był moment gdy Maja podpisywała mi książkę i gdy powiedziałam swój nick zamiast imienia, ona natychmiast uśmiechnęła się i zaczęła wymieniać inne imiona bogini od której pochodzi mój nick. Nic w tym dziwnego biorąc pod uwagę, że jest ona archeologiem i sporo wie na temat wszelkich mitologii i wierzeń, niemniej było to bardzo miłe :)



