26 maj 2014

"S.T.A.L.K.E.R. Drugi Brzeg" - Michał Gołkowski - recenzja

Kontynuacja przebojowego Ołowianego Świtu.
Prypeć – wymarłe miasto-antychryst 
Wyścig z czasem w świecie po katastrofie. Stalker Miszka przechodzi na prawy brzeg rzeki – nigdy wcześniej tak daleko nie zabrnął.
Podróż do Serca Zony: Martwe Miasto, Oko Moskwy i czarnobylskie cmentarzysko statków w otoczeniu lasów i bagien.
Naprawdę samotny jesteś tylko w ciemności - wejdź do Zony i poczuj się elementem uniwersum S.T.A.L.K.E.R. 



Do tej pory słychać echo tragedii wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu 28 lat temu. Prypeć – miasto leżące w cieniu, reaktora nadal jest wyludnione i nikt nie kwapi się, by tam wrócić. Takie miejsca są świetnym tłem dla rozgrywających się na łamach powieści wydarzeń. Autorzy coraz chętniej i częściej czerpią inspiracje właśnie z takich miejsc. Michał Gołkowski róznież postanowił umieścić swoich bohaterów w tym opuszczonym i zapomnianym, przez Boga i ludzi, świecie. Tak oto otrzymaliśmy S.T.A.L.K.E.R.A.

Niestety nie miałam okazji przeczytać pierwszej części zatytułowanej „Ołowiany świt”, niemniej bardzo chętnie postanowiłam poznać twórczość rodzimego pisarza i sięgnęłam po „Drugi Brzeg”. Choć na początku miałam spore trudności w odnalezieniu się w tym uniwersum – i w sumie do końca lektury nie zawsze wiedziałam, co z czym połączyć, to bardzo szybko utwór pochłonął całą moją uwagę. 

Bohaterem „Drugiego Brzegu” jest Miszka, który wędruje po skażonym terenie. Dla stalkera jest to nie lada wyzwanie, gdyż przetrwanie w Zonie nie należy do najłatwiejszych. Co rusz napotyka się na dziwne zjawiska, spowodowane promieniowaniem z reaktora. Spotkanie ''normalnego'' człowieka w tamtych rejonach jest prawie niemożliwe, nawet doświadczeni Stalkerzy rzadko zapuszczają się tak daleko. Spowodowane jest to tym, że  Zona żyje według własnych zasad, nie ograniczają ją prawa fizyki czy też innych dziedzin nauki. Wszystko jest tam po prostu nieobliczalne. Miszka musi być uważny na każdym kroku. 

Narratorem jest sam główny bohater, który opowiada historię w sposób dość osobliwy, niemniej bardzo zachęcający. Powieść można odebrać jak opowiadanie znajomego, który przeżył niesamowite przygody. Tło wydarzeń – czasem będące na pierwszym planie – jest bardzo wiarygodne. Zona zapewnia czytelnikowi wiele atrakcji, które nadaje tempo akcji biegnącej raz żwawiej, raz nieco wolniej. Dzięki temu czytelnik nie nudzi się i kolejne strony czyta z zainteresowaniem. 

„Drugi Brzeg” to powieść, która zainteresowała mnie tematyką Czarnobyla, czy też wcale nie tak odległej w czasie Fukushimy. Autor interesująco opisuje świat przedstawiony, w barwny sposób przedstawia nam swoje wyobrażenia rzeczywistości, która dla niektórych nie jest tylko fikcją literacką.  Gołkowski napisał świetną książkę, którą polecam każdemu. Jednak najpierw zalecam poznanie tej opowieści od początku, gdyż niełatwo odnaleźć się w świecie Stalkera. Książka bardzo mnie zainteresowała, jednak nie wbiła w fotel, czego - nieukrywam – oczekiwałam. Utwór będzie świetną lekturą dla miłośników takiegoż świata. Dla kogoś, kto sięga pierwszy raz po taką książkę może być albo miłym zaskoczeniem, albo może całkowicie zniechęcić do dalszego czytania. Dla mnie książka zasłużyła na 4/6,  gdyż niewielu mamy polskich twórców, którzy potrafią stworzyć tak ciekawą historię.  


2 komentarze:

  1. To nie jest do koca mój typ, ale nie mówię jej nie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś jedzie mi Metrem 2033... Chyba podziękuję, nie lubię podróbek.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!