8 sie 2013

NOWA FANTASTYKA - 06/2013, 07/2013, 08/2013 - recenzja

Wielki czas bym nadrobiła zaległości związane z recenzjami Nowej Fantastyki. Ostatnio jakoś nie miałam czasu by czytać czasopisma, eh ta praca. Ale postanowiłam tym razem za jednym zamachem umieścić zaległe recenzje, bo nie ma się co oszukiwać Nowa Fantastyka jest na bardzo dobrym poziomie od wielu lat i z każdym kolejnym miesięcznikiem tego nie zmienia.


Przejdę od razu do rzeczy. Te ostatnie kilka numerów ( a dokładnie 3) zawsze były na równym poziomie. Poziomie, który redakcja utrzymuje od wielu miesięcy. Teraz – po recenzji 19 numerów – mogę śmiało przyznać, że nie było jeszcze numeru, który wypadałby bardzo słabo. Zawsze poziom artykułów jest podobny, tak jak i opowiadania, które umieszczane są w każdym miesięczniku – te również są bardzo interesujące. Każdy kolejny numer posiada główny temat, wokół którego skupia się reszta artykułów.

Felietony jakie mamy okazję czytać w miesięczniku są ciekawe, porywające, a czasem zabawne, lecz zawsze poruszają istotne tematy. Recenzje książek, ale i filmów jakie mamy możliwość przeczytać w każdym numerze są niezwykle pomocne przy wybieraniu lektury/ widowiska dla siebie. Często bywało tak, że moja ocena pokrywała się z tymi w NF, choć było kilka sporadycznych przypadków, gdzie moje zdanie nieco się różniło. Również „Rady dla piszących” są bardzo pomocne. Każdy kto zaczyna swoją przygodę z piórem dowie się na co powinien zwrócić szczególną uwagę, i dowie się od tego od wybitnego pisarza, który ma na swoim koncie kilka powieści.

Przejdę teraz do opowiadań. Nowa Fantastyka daje nam możliwość poznania nowych na rynku wydawniczym twórców, ale czasem bywa tak, że mamy okazję przeczytać coś bardziej znanego autora, ale napisane przez niego we wczesnych latach twórczości. To świetna okazja by spróbować czegoś nowego, czego nie mieliśmy do tej pory możliwości poznać lub też z powodu obawy o źle wydane pieniądze możemy poznać gatunki literackie jakich do tej pory nie czytaliśmy. Mi nie zawsze wszystko przypadło do gustu, ale przecież trzeba próbować wszystkiego. I dzięki NF mamy właśnie taka okazję.

Co miesiąc mamy możliwość wygrania świetnych nagród. Ale przede wszystkim możemy dowiedzieć się co jest aktualnie na topie na rynku oraz jakie nowości czekają nas w najbliższym czasie. Uważam, że każde wydane na ten miesięcznik 10zł nie będzie stracone. To pismo na wysokim poziomie zarówno dla fanów fantastyki jak i sci-fi. Uważam, że każdy powinien przeczytać choć jeden numer Nowej Fantastyki, a dla zachęty powiem, że w najnowszym numerze mamy wywiad z Anną Kańtoch oraz małe co nieco o „Mieście Kości” :) No i dzięki temu numerowi wejdziecie na Polcon ze zniżką, ale o tym info w numerze :)


Za numery dziękuję redakcji Nowej Fantastyki oraz p. Marcinowi 
obiecuję, już teraz recenzować na bierząco :)

2 komentarze:

  1. Wszystkie trzy już przeczytałam ;) Uwielbiam ten magazyn!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!