31 sie 2016

Sieroce pociągi - Christina Baker Kline

Sieroce pociągi to pasjonująca historia o przyjaźni, poszukiwaniu bliskości i swojego miejsca w świecie.
Molly Ayer zostaje przyłapana na kradzieży książki z biblioteki. Staje przed wyborem: kilka miesięcy w poprawczaku lub praca społeczna – uporządkowanie strychu leciwej wdowy. Dziewczyna wybiera drugą opcję i trafia do domu Vivian Daly. Nie spodziewa się tego, co przyniesie jej los…
Na początku XX wieku, tysiące samotnych dzieci wywożono „sierocymi pociągami” z głodującego Nowego Jorku na farmy Środkowego Zachodu USA. Vivian była jednym z nich. Kobieta próbowała wymazać z pamięci trudne lata, jednak kufry na strychu przechowały świadectwa jej przeszłości.
Wizyty Molly przywołują wspomnienia wielu tragicznych wydarzeń, porzucenia, wyobcowania. Pomimo różnicy wieku kobiety zaprzyjaźniają się ze sobą, odkrywając że ich losy i charaktery nie są tak różne, jak mogłoby się wydawać. Obydwie spędziły dzieciństwo samotnie, na wędrówce z jednego domu zastępczego do drugiego, wychowywane przez obcych ludzi. Obie noszą w sobie wiele pytań dotyczących przeszłości, na które nie znają odpowiedzi…


Sieroce pociągi to opowieść ukazująca historię, jaką pewnie znało niewielu. Ja z pewnością tej historii nie znałam.

Akcja utworu przedstawiona jest dwutorowo. Część ukazuje wydarzenia dziejące się współcześnie, a część wydarzenia mające miejsce w przeszłości.  Czasy odległe poznajemy z perspektywy Vivian, musze przyznać , że jej opowieść wywarła na mnie spore wrażenie. Czasy współczesne poznajemy okiem wszechwiedzącego narratora.

Tytuł utworu nawiązuje do akcji jaką przeprowadzono w latach 1853 – 1930 w Stanach Zjednoczonych. Z przeludnionych miast, głównie Nowego Jorku, wywożono dzieci, które trafiały potem do rodzin zastępczych na farmy na Środkowych Zachodzie. Dzieciom wmawiano różne piękne opowieści, o tym czego mogą się spodziewać po podróży. Niestety były to tylko bajki mające je przekonać by wsiadły do pociągu. Dzieciom z sierocych pociągów całe życie towarzyszy obawa o dalszy los, lęk przed nieznanym, z czasem przychodzi wycofanie i zamknięcie się w sobie.

Idea sierocych pociągów kojarzy mi się z powrotem niewolnictwa, szlachetny cel jaki był początkowym zamierzeniem całek akcji został przeinaczony i wypaczony. Opowieść Vivian nabiera głębszego znaczenia, być może zmieni postrzeganie niejednego czytelnika na sierocińce i adopcję dzieci.

Autorka przedstawiła ciekawe tło historyczne wzbogacając je ciekawymi bohaterami. Na końcu książki znajdziemy rozdział „Sieroce pociągi” w ujęciu historycznym – jest to nie lada gratka dla tych, których zaciekawiła opowieść autorki. Znajdziemy również wywiad z autorką, w którym przybliża ona nam skąd wziął się pomysł na taką powieść.

Sieroce pociągi to wzruszający obraz losu dzieci, którym nie poszczęściło się w życiu. To opowieść o losie dzieci imigrantów, które nie miały okazji zaznać prawdziwej rodzicielskiej miłości. To z pewnością książka niełatwa w odbiorze. Nie jest to lekka opowiastka, ale historia prawdziwego życia w okrutnych czasach. To książka, która porusza niełatwe tematy, a dzięki której może się zmienić sposób myślenia i postrzegania niektórych spraw. Książka godna polecenia dla osób szukających wymagającej lektury z przesłaniem. Dla mnie 5/5, takie historie zawsze wzruszają, nawet przerażają, ale mogą przynieść także chwile radości oraz pokazać, że nawet z małych codziennych rzeczy trzeba się cieszyć.

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Czarna Owca.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!