30 lip 2012

"Strażnicy Historii. Nadciąga Burza" - Damian Dibben - recenzja


Podróże w czasie. Coraz częściej w literaturze można spotkać się z tym tematem. Fascynacja możliwością ingerowania w czas i przestrzeń nie jest w pełni zrozumiała. Tyle możliwości otwiera się przed nami dzięki temu. Jednego jestem pewna - każdy z nas miałby możliwość zmienić wiele podjętych decyzji. Szansę na podróż w przeszłość mają bohaterowie książki Damiana Dibbena. Strażnicy Historii. Nadciąga burza.

Rodzice Jake’a Djonesa zaginęli bez wieści i nie wiadomo, w jakim są miejscu na Ziemi i w jakim momencie historii. Jake poznaje ich zdumiewający sekret: oboje należą do Tajnych Służb Straży Historii, stowarzyszenia, którego członkowie podróżują przez stulecia, aby udaremniać poczynania złoczyńców manipulujących przy dziejach świata. W poszukiwaniu rodziców Jake przenosi się z Londynu XXI wieku do dziewiętnastowiecznej Francji, gdzie trafia do Punktu Zero, głównej siedziby strażników historii. Tam poznaje barwną grupę młodych agentów i wraz z nimi wyrusza do epoki renesansu, aby podjąć misję ratowania dziejów przed złowrogim Zeldtem, który zamierza zniszczyć świat, jaki znamy. Przeszłość jest w niebezpieczeństwie i tylko Jake Djones może ją ocalić!


Długo książka leżała u mnie na półce. Nie mogłam się przełamać i zabrać do lektury, poniekąd z braku czasu, a poniekąd z obawy o poziom literacki. Ale w końcu nadszedł ten dzień, gdy moja ręka bezwiednie sięgnęła po dzieło Dibbsena. I szczerze powiem, że nie było wcale tak źle …

Tradycyjnie rozpocznę od kreacji bohaterów w utworze. Jake'a poznajemy już od pierwszych stron powieści. To z pozoru zwyczajny, nastoletni chłopak, który na swojej drodze spotyka niezwykłych ludzi. Chłopak, który początkowo jest zagubiony i niezwykle smutny z powodu rzekomej straty rodziców. W kolejnych rozdziałach w bohaterze rodzi się determinacja i odwaga, która napędza jego poszukiwania matki i ojca, a także napędza jego walkę z niebezpiecznym wrogiem. Jake poznaje swoich rówieśników z podobnymi talentami. Rodzą się nowe przyjaźnie, hormony szaleją powodując czasem niemałe kłopoty – czyli jest to, co każdy normalny nastolatek może przeżyć. Inni bohaterowie także są ciekawi i wyraziści. Nathan, który ma niezwykłe poczucie humoru, ciotka Róża, która po prostu trzeba bliżej poznać, gdyż jest to niezwykła osobowość. Ponadto pojawia się olśniewająca Topaz, która oczarowała już nie jednego chłopca. Bohaterowie, jakich wykreował autor, są niepowtarzalni i mają bardzo złożone osobowości.

Utwór jest pełen akcji, która z każdą stroną nabiera tempa. Niestety żywe tempo nie gwarantuje nieprzewidywalności wydarzeń. Wydarzenia z jakimi borykają się bohaterowie, nie powalały na kolana, nie wiało jednak nudą – ot, przeciętne problemy jakich można się spodziewać - takie jak pogoń za wrogiem czy też dostosowanie się do czasu w jakim znaleźli się bohaterowie. Dodatkowym atutem powieści są przytaczane wydarzenia historyczne, które wprowadzają czytelnika w szczegóły danej akcji.

Autor odtwarzając minione czasy bardzo starannie oddał klimat ówczesnych realiów. Czy jest to wierne oddanie pierwowzoru, musicie osądzić sami. Dla mnie opisy były wystarczające, abym mogła wyobrazić sobie otoczenie w jakim znaleźli się w danej chwili bohaterowie. Styl Dibbsena jest bardzo lekki, dzięki czemu książkę czyta się szybko i bez problemów można zrozumieć, co autor chce nam przekazać.

Strażnicy Historii. Nadciąga Burza to powieść, która pozwoli przenieść się w minione epoki i poznać życie mieszkających tam ludzi. Czytelnik, który rozpocznie swą przygodę z lekturą, w mgnieniu oka zostanie oczarowany przez niezwykłe postaci, które spotka na swej drodze. Fani wszelakich podróży w czasie powinni sięgnąć po lekturę, gdyż to może zapewnić im nieco inne, niż dotychczas, spojrzenie na ten temat. Książkę polecam wszystkim tym, którzy w lekturze szukają przygody, humoru, przyjaźni, odwagi oraz oddania w walce z wrogiem. To opowieść o miłości, która może czynić cuda. Muszę Was jednak ostrzec. Jeżeli spodziewacie się opowieści na wzór Trylogii Czasu Kerstin Giern, możecie mocno się pomylić. To całkowicie różne lektury. Każda na swój sposób czarująca. Zachęcam do sięgnięcia po utwór Dibbsena, a moja ocena to 4/6. 


Oficjalny trailer do książki:


za książkę dziękuję Tirindeth :*

17 komentarzy:

  1. Czytałem już recenzję tej książki i mam zamiar po nią sięgnąć w najbliższym czasie ;)

    Przy okazji zapraszam do siebie na http://aleksiazka.blogspot.com

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. książka pewnie by mnie zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam książkę również od dłuższego czasu na półce i chętnie się z nią zapoznam. :) Twoja recenzja zgadza się właściwie w większości z innymi, które czytałam i jestem pewna, że miło spędzę z nią czas. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Książkę mam w planach już od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy nadarzy się okazja, chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się, interesująca, ale bez rewelacji. Z chęcią przeczytam część drugą ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam już dużo pozytywnych recenzji i każda z nich zachęcała mnie do sięgnięcia po tą książkę (:

    OdpowiedzUsuń
  8. Książkę czytałam już jakiś czas temu... Teraz czekam na kolejną część :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę z chęcią przeczytam jeśli będzie taka okazja ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak wpadnie mi w ręce na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajna recenzja. Pomogłaś mi, gdyż długo zastanawiałem się nad wyborem książki. Początkowo chciałem zdobyć ją dzięki nakanapie.pl ale nie udało się i tak moja przygoda z lekturą się zakończyła. Teraz znów mam dużą ochotę na książkę.
    Przy okazji zapraszam do mnie. Avenix

    OdpowiedzUsuń
  12. No cóż, myślałam, że może to być coś ciekawego. Recenzja jest dość pozytywna, jednak "dość" to dla mnie za mało.

    OdpowiedzUsuń
  13. Spodziewałam się czegoś słabszego, więc może dam jej ostatecznie szansę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeżeli wpadnie mi w ręce, chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zapomniałaś o jednym bohaterze - nawet dwóch, zależy jak kto patrz. Charlie i jego papuga nie znaleźli miejsca w Twoim opisie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charlie i papuga mieli swój urok... jednak mnie nie oczarowali. Wybacz :)

      Usuń
  16. Boska książka <3 Uwielbiam Jake'a, Topaz i Charliego. Nathan był najbardziej czarujący. Ujął mnie jego humor i arogancja. Kocham tą książkę :) Polecam wszystkim którzy chcą ją przeczytać <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!