3 sie 2012

"Straż" - Marianne Curley - recenzja


Ethan miał zaledwie cztery lata, kiedy została zamordowana jego starsza siostra, Sera. Teraz, dwanaście lat później, Ethan prowadzi podwójne życie. Z jednej strony jest zwyczajnym uczniem liceum w australijskim mieście Angel Falls. Z drugiej – niezwykle utalentowanym agentem organizacji nazywanej Strażą – strażnikiem czasu, którego misją jest chronienie historii. Nie wolno dopuścić, aby samolubna, nieobliczalna potęga zmieniła bieg przeszłych wydarzeń, aby w przyszłości ugruntować swoją władzę. Tymczasem jednak Ethana spotyka zaszczyt, połączony z wielką odpowiedzialnością: zadanie wyszkolenia nowej Strażniczki. Gdyby jeszcze nie była młodszą siostrą jego byłego najlepszego przyjaciela…
Isabel prawie już zapomniała o chłopaku, w którym podkochiwała się jako dziecko. Nie widziała go od czasów, kiedy pokłócił się z jej bratem. Oczywiście o dziewczynę, piękną Rochelle, która wybrała Matta zamiast Ethana! Ale to nie ma znaczenia – Ethan i tak nie zauważa istnienia Isabel… Aż do dnia, kiedy przypadkowe zdarzenie postawiło jej świat na głowie. Czy to początki choroby psychicznej, czy też jest obdarzona jakimiś dziwnymi mocami? I co ma znaczyć to, że Ethan nagle szuka jej towarzystwa?


Nadszedł czas na kolejną powieść, która porusza temat podróży w czasie. Ostatnio takie utwory pojawiają się coraz częściej. Można by rzec, że wyrastają jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Postanowiłam zapoznać się z utworem Curley. Czy tym razem czytelnik zastanie zaskoczony innowacyjnym pomysłem? Czy znów będziemy czytać o tych samych rzeczach, które pojawiają się w innych książkach? Jakie wrażenia wywarła na mnie powieść Curley, biorąc pod uwagę, że tym razem poprzeczka postawiona była bardzo wysoko? No cóż…

Bohaterowie powieści są interesujący. Bardzo szybko można ich polubić. To zwykli nastolatkowie jakich możemy spotkać w naszej szkole czy na podwórku. To postacie z charakterem, które poznają świat z całkowicie innej perspektywy. Ethan i Isabel – główni bohaterowie całego utworu, są prawdziwi w swoich emocjach, odczuwają smutek, radość, niepewność czy złość. Ethan to odważny chłopak, który dąży do wyznaczonego sobie celu, jednocześnie całkowicie oddany jest służbie w Straży. Isabel początkowo bardzo przestraszona, z kolejnymi przygodami nabiera pewności siebie. Jedną z oryginalniejszych postaci, które przykuły moją uwagę jest Arkarian – postać o fiołkowych oczach i niebieskich włosach. Początkowo poznajemy go jako mentora Ethana, jednak później mamy okazję zobaczyć go od innej strony. Ogólnie rzecz ujmując postacie wykreowano poprawnie - są dopracowane, jednak brakowało mi jakiejś spontaniczności w podejmowanych przez nich decyzji.

Gdy zaczniemy czytać Straż, od razu dostrzegamy narrację, która prowadzona jest raz z punktu widzenia Ethana, by w kolejnym rozdziale poznać punkt widzenia Isabel. Dzięki temu widzimy sytuację z dwóch perspektyw, co z jednej strony ułatwia nam zrozumienie postępowania bohaterów, ale z drugiej strony jest czasem męczące, gdyż bywa, że dwukrotnie czytamy o tym samym. Zabieg wprowadzenia takiej narracji jest dobrym pomysłem, jednak nie do końca dopracowanym.

Książka pełna jest niesamowitych przygód, których doświadczają nasi bohaterowie. Choć przyznam, że na trochę ponad czterystu stronach akcji jest naprawdę ogrom, momentami czułam się tym przytłoczona i miałam wrażenie, że autorka na siłę kończy jedną scenę, by szybko rozpocząć kolejną – tylko po to, żeby zmieścić się w rozplanowanej ilości stron. Nie ukrywam, że pędząca przed siebie akcja jest plusem, jednak czasem dobrze byłoby trochę zahamować rozwój wydarzeń, by czytelnik mógł się z nimi oswoić.


Cała recenzja na:


za egzemplarz do recenzji dziękuję ParanormalBooks.pl

***
A już niedługo ukaże się recenzja kolejnej części trylogii - Mrok. 


P.S. Niedługo będzie konkurs, także szykujcie się na twórcze zadanie :)

6 komentarzy:

  1. Jedynkę uwielbiam, ale dwójka już spadła w jakości do tej przeciętnej... Ale i tak serię bardzo lubię ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam całkiem niedawno. Również byłam zawiedziona, że tak mało w tym wszystkim samych podróży w czasie...

    OdpowiedzUsuń
  3. może i dam się skusić, może... kiedyś :)
    teraz mam sporo na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie, raczej mnie do tej serii nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze chciałam przeczytać tę książkę i nadal chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna recenzja. :) Książkę sama posiadam, ale nie miałam pojęcia, że jest o podróżach w czasie. xD Chociaż tylko 2. :( Mam jednak nadzieję, ze mi się spodoba! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz!