1 cze 2017

Wszystko, co w Tobie kocham - Samantha Young

Bailey Hartwell ma wiele powodów do zadowolenia – odnosi sukcesy w interesach, ma grono oddanych przyjaciół i stałego chłopaka… chociaż po dziesięciu latach ich niezobowiązujący związek wydaje się nieco nudny i skostniały. Jedynym niepokojącym elementem w jej życiu jest przystojny biznesmen Vaughn Tremaine. Bailey uważa, że ten przybysz z Nowego Jorku patrzy na wszystkich z góry, a ją uważa za prowincjonalną gęś. Jednak kiedy doświadcza niespodziewanej zdrady ze strony bliskiej osoby, zaskoczona stwierdza, że Vaughn to całkiem przyzwoity facet.
Vaughn podziwia Bailey za fantazję, niezależność i lojalność. Im więcej budzi w nim namiętności, tym częściej wchodzi z nią w konflikty. Każdy jej gest i słowo działa na niego jak afrodyzjak. Jednak dramatyczne przeżycia z przeszłości sprawiają, ze Vaughn postanawia odejść, bojąc się, że ją skrzywdzi. Bailey, która przeżyła w życiu zbyt wiele rozczarowań, także rezygnuje z walki, wbrew swojej naturze.
Kiedy Vaughn zdaje sobie sprawę, że popełnił największy błąd swojego życia, postanawia za wszelką cenę przekonać Bailey, że taka miłość, jaka ich połączyła, zdarza się tylko raz w życiu.


Z autorką miałam przyjemność spotkać się już przy okazji lektury „To, co najważniejsze”, a także „Żyj szybko, kochaj głęboko” oraz „Tylko Ty mnie zrozumiesz”. Jak do tej pory zawsze przy czytaniu kolejnych historii towarzyszyły mi pozytywne emocje i wrażenia. Dlatego widząc kolejną zapowiedź na stronie wydawnictwa Burda Książki wiedziałam, że to książka, którą muszę przeczytać. 

„Wszystko, co w Tobie kocham” to druga część cyklu opowiadającego o losach mieszkańców małej nadmorskiej miejscowości. Miasteczko jest niewielkie, więc już przy okazji lektury pierwszej części sporo dowiedziałam się o jego mieszkańcach. Dlatego do pełniejszego zrozumienia relacji bohaterów tej części, ważna jest także znajomość treści części pierwszej. Niech jednak nikogo nie zrazi fakt, że należałoby najpierw przeczytać „To, co najważniejsze”, jeśli ktoś nie ma czasu ani ochoty poznawać losów Jessici i Coopera, to śmiało może sięgać po tę część. 

Podczas tej lektury bliżej poznamy losy Bailey i Vaughna. Jeśli znacie część poprzednią, wiecie już dobrze, że między nimi iskrzy. Wydawać by się mogło, że ta dwójka się nienawidzi i gdyby ich razem pozostawić w jednym pokoju to mogliby się pozabijać. Ale jak wiadomo od nienawiści do miłości wiedzie krótka droga. I o tym właśnie przekonuje się ta dwójka. 

Nie chce tutaj streszczać zbytnio historii, bo odebrałabym całą zabawę podczas czytania kolejnych rozdziałów. Powiem tylko, że na kartach tej powieści da się wyczuć ogrom emocji. Etapy od wzajemnej niechęci, wręcz nienawiści do polubienia się i miłości, a nawet do wzajemnego zaufania są tutaj wyraźnie widoczna. Każdy czytelnik, który sięgnie po lekturę odczuje jak wielkie napięcie autorka stworzyła, łącząc losy tej dwójki bohaterów.

„Wszystko, co w Tobie kocham” to lektura doskonała na leniwy wieczór czy dwa. Książka jest lekka, czyta się ją szybko i zapewnia czytelnikowi sporo pozytywnej energii. Każdy kto szuka ciekawych, pełnych perypetii historii miłosnych powinien bez wahania sięgnąć po książki Samanthy Young. Dla mnie jej książki są świetnym wyborem, gdy szukam lekkiej i relaksującej powieści. „Wszystko, co w Tobie kocham” nie należy do najbardziej zaskakujących, ale to akurat jest tutaj najmniej istotnym elementem. Ważne jest to, jak autorka pokazała wzajemne relacje pomiędzy bohaterami. Ważne jest również to, że pokazana tutaj została siła przyjaźni i wzajemnego zaufania, o które w dzisiejszych czasach coraz trudniej. Polecam każdemu tę książkę. 

Za książkę dziękuję wydawnictwu Burda Książki.

Inne recenzje książek Samanthy Young
To, co najważniejsze - pierwsza część cyklu o Hartwell 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!